Polowanie na sroki
Buty myśliwskie. Buty myśliwskie całoroczne. Ocieplane buty myśliwskie. Buty myśliwskie z membraną. Buty myśliwskie Alaska. Buty myśliwskie Demar. Buty myśliwskie Harkila. Buty myśliwskie Meindl. Buty myśliwskie Seeland. Buty myśliwskie Gateway. Półbuty myśliwskie. Kalosze myśliwskie. Akcesoria do butów.
Akcesoria myśliwskie. Pies myśliwski. Filmy myśliwskie. Impregnaty do ubrań. Książki myśliwskie. Deski pod trofea. Kufry i pokrowce na broń. Ochrona przed insektami. Okulary strzeleckie. Ochrona słuchu. Ładownice i pasy na amunicję. Paski myśliwskie. Pastorały myśliwskie. Pasy do broni. Stołki Walkstool i siedziska. Śpiwory na zasiadkę.
Torby myśliwskie. Upominki myśliwskie. Wabiki na zwierzynę. Zegarki i zegary myśliwskie. Pozostałe artykuły. Latarki ręczne. Latarki czołowe. Baterie i ładowarki. Montaże do latarek. Akcesoria do latarek. Noże myśliwskie. Noże o stałej klindze. Noże składane. Noże EKA. Noże Harkila.
Noże Marttiini. Noże Morakniv. Noże Anar. Noże Vern. Żywność liofilizowana. Termosy turystyczne. Stołki turystyczne.
Buty trekkingowe. Środki na insekty. Zaloguj się. Brak produktów. Bo w wypadku ptaków praktycznie o żadnym gospodarowaniu populacjami a już tym bardziej zgodnymi z potrzebami ich ochrony mówić nie możemy. Zresztą taki brak racjonalnej gospodarki jest wręcz uregulowany przepisami. Gospodarka łowiecka, zgodnie z ustawą Prawo łowieckieprowadzona jest na podstawie planów hodowlanych.
Kluczowymi elementami takich planów są dwa rodzaje danych — informacje o liczebności zwierząt łownych w okresie poprzedzającym okres polowań oraz planowana liczba zwierząt przeznaczonych do odstrzału. Plany łowieckie mają pomagać w racjonalnym gospodarowaniu populacjami zwierząt łownych, to jest takim, które nie ma negatywnego wpływu na te gatunki.
Tymczasem ptaki wędrowne, a więc większość gatunków łownych poza kuropatwą, bażantem i jarząbkiemsą częściowo wyłączone z takiego planowania, a konkretnie nie zbiera sroki i nie uwzględnia tej pierwszej części danych obejmujących liczebności populacji. A więc wiemy, ile chcemy zabić, ale nie wiemy, z jak dużej puli ptaków.
Mimo że głowienka jest gatunkiem zagrożonym w skali światowej, nadal figuruje na liście gatunków łownych Fot. Tomasz Skorupka. Łowczy, podpisując plan łowiecki zawierający liczbę kaczek, gęsi, łysek i grzywaczy przeznaczoną do odstrzału, nie wie, jaki jest to procent populacji zasiedlającej dany obwód łowiecki.
Nie mamy więc nawet tak podstawowej informacji jak liczba konkretnych gatunków ptaków, które są corocznie zabijane polowanie myśliwych. Można obrazowo powiedzieć, że populacje ptaków migrujących traktowane są jak worek bez dna. Ale czy tak jest w rzeczywistości?
Oczywiście nie. W Polsce można polować na 13 gatunków ptaków. Co najmniej pięć z nich wykazuje trendy spadkowe zarówno w Polsce, jak i Europie. Z tej grupy najsilniej zagrożonym ptakiem jest głowienka. Niegdyś gatunek dość liczny, dzisiaj jest jednym z czterech europejskich gatunków uznanych za zagrożone wyginięciem w skali globalnej obok orlika grubodziobego, turkawki i wodniczki.
W Polsce gniazduje zaledwie 2—11 tys. Dla porównania kuropatwyktórej liczebność także spada od wielu lat, mamy około — tys.
13 pechowców - czyli ptaki łowne w Polsce - Przygody przyrody
Zostali jednak ukarani grzywną w wysokości 15 koron każdy za nielegalne zastrzelenie 41 ptaków. Ptaki, które zostały legalnie zastrzelone, pozwolono myśliwym zabrać ze sobą. Wszystkie ptaki zostały zamrożone, myśliwi polowanie wywieźć je w celach prywatnych. Współpraca pomiędzy służbami celnymi, Państwową Agencją Ochrony Środowiska, Økokrim i okręgiem policyjnym Agder była kluczowa do rozwiązania tej sprawy.
Ważne było również to, że okoliczni mieszkańcy zareagowali na nietypowe polowania i zgłosili to do odpowiedniej instytucji Økokrim. Podoba Ci się artykuł? Doceniasz naszą pracę? Rozpisałem się ciut. Ciekawe czy mój komentarz ujrzy światło dzienne…. Każdy ma prawo do opinii i o ile nikogo ona nie obraża, ani nie zawiera spamu to takie publikuje, mam nadzieję, że to będzie pierwsze z pozytywnych zaskoczeń jakie Pana tutaj spotkają.
Jeśli chodzi o komentarze innych osób to oczywiście należałoby dotrzeć do autorów. Natomiast co do zbierania zwierzyny. W artykule znajdzie Pan jedno z moich doświadczeń kiedy zostałem uprzejmie poproszony o oddalenie się, bo Panowie Myśliwi polują na ptactwo wodne, bez psa. Jeśli chodzi o argumenty — nie strzelamy do zajęcy i kuropatw — oczywiście zgodzę się, że to nie myślistwo jest czynnikiem, który najbardziej przyczynił sroki do zmniejszenia populacji tych zwierząt, ale nie da się zaprzeczyć, że przyczynił się on i to negatywnie.
Jeśli więc nie mamy szans na walkę z uprawami monokulturowymi, opryskami i coraz większymi maszynami rolniczymi, to powinniśmy przynajmniej wyeliminować te mniej ważne czynniki. A skoro i tak do tych zwierząt nie strzelacie, to dlaczego społeczność myśliwych jednak sprzeciwia się skreślenia tych gatunków z listy łownych?
Na ten temat można toczyć naprawdę długą dyskusję, ciekawi mnie jaka jest Pana opinia na tematy poruszone w artykule, a których Pan poruszyć się nie zdecydował.
Fajnie, że chcesz tworzyć takie treści i jak na początek jest naprawdę ok. Czemu ci psychole czerpią przyjemność z zabijania tych pięknych ptaków. I jakim polowanie jest to wciąż dozwolone. Kiedyś było to szlachetne zajęcie, a myśliwi byli bardzo ważnymi członkami społeczności. Społeczność poszła jednak bardzo mocno do przodu, a myśliwi zostali w miejscu.
Drogi Pawle, Widzę, że masz cywilną odwagę nie usuwać komentarzy, które krytykują Twój artykuł. Pozwolę sobie odnieść się do Twoich twierdzeń w sposób rzetelny, rzeczowy i zgodny ze stanem faktycznym — bynajmniej na podstawie dostępnych informacji i moich doświadczeń.
To myśliwi zasiedlają kuropatwy, kupują je za swoje pieniądze i wsiedlają spowrotem w miejsca, gdzie zginęły — nie zawsze skutecznie. Jako dziecko widziałem sporo razy kuropatwy w rejonach gdzie jeżdżę po lasach, łąkach i polach. Ale ostatnio widziałem już kilkanaście razy kuropatwy, bez introdukcji ich na tych terenach.
Poczytaj badania na ten temat. Jeżeli zwierzęta mają sroki — co do dziś nie zostało zbadane, bo nie ma jak się porozumieć ze zwierzętami, ptakami, czy nawet roślinami, to nie można tego twierdzić na podstawie domysłów, czy podejrzeniu określonego zachowania. U zwierzyny czteronożnej jest podobnie, że jeśli zginie któreś młode, to często matka stoi przy nim przez jakąś chwilę, a czasem jak zginie inna sztuka z rudla, watahy, czy chmary, to też część stoi i patrzy, nawet kilka minut.
Także pisanie, że gęgawa bardzo emocjonalnie przeżywa śmierć partnera, to zwykła gra na ludzkich uczuciach. Wiele ptaków dobiera się na całe życie, a po zginięciu partnera szukają nowego — podobnie, jak u ludzi. Upolowanie słonki jest trudne, ale nikt nie ma żadnego statusu z tego powodu.
Cennym trofeum, to może być lew, zebra, czy inne egzotyczne u nas zwierzę. Słonki jest sporo w całej Polsce — spotkałem ją około 10 razy o różnych porach dnia.
Do tego przyrost gęsi m. Mało tego coraz więcej gęsi zimuje w Holandii, coraz więcej zostaje tam przez większą część roku. Holendrzy liczą się z tym, że przy dotychczasowym wzroście populacji wciągu najbliższych kilku lat będą gościć do 3,5 milionów gęsi. W międzyczasie zmienia się stosunek do ptaków w społeczeństwie — rolnicy są do nich negatywnie nastawienie mimo horrendalnych odszkodowań i dotacji na uprawę poplonów dla zimujących gości.
Przeciętny obywatel — mieszczuch — również, gdyż nie ma ochoty leżeć na pełnej gęsich kup plaży, a kąpieliska są zamknięte, gdyż tabliczka informuje o zakazie kąpieli ze względu na zanieczyszczenie wody odchodami ptaków.
Stany ptaków wzrosły już tak, że stosunkowo niska liczba tamtejszych myśliwych — ok. Konieczne jest i będzie równoległe gazowanie ptaków, niszczenie jaj i odstrzał. Dla ludzi którzy z ptaszkami mają do czynienia — z pewnością wymarzone zajęcie…. Dodam, że myśliwi eliminują m. Do tego lisy, które też czynią bardzo duże szkody w ptactwie, ale też zjadają zające i koźlęta — młode sarny.
Więc tradycja z polowania na ptactwo jest taka sama, jak polowania na zwierzęta, które można skonsumować. Myśliwi nie polują z podczerwienią, a z termowizją i nie na ptaki, a na dziki oraz od niedawna na IGO oraz drapieżniki. Dopóki myśliwy nie odda strzału zwierzę ma zawsze szansę na ucieczkę, a samo trafienie ptaka w locie jest niezwykle trudną sztuką, dlatego tylko część myśliwych na nie poluje.
Jakiego mięsa mamy dość??? Tych kurczaków, gęsi, czy kaczek faszerowanych jakąś mieszanką i antybiotykami? Tych świń tuczonych w kilka miesięcy na rzeź??? Tych krów, które też są różnie karmione i potem i tak sroki w rzeźni??? Dziczyzna, to najzdrowsze mięso, bez chemii, bez antybiotyków, o zupełnie innej konsystencji, niż mięso hodowane.
Proszę też zapoznać się jakie szkody wyrządzają kormorany, na które zakazano polowań — ogromne połacie łąk wypalone przez ptasie odchody, drzewa bez liści, tony ryb wyjadane nie tylko z morza, ale też ze stawów hodowlanych. Ołowicę powodują opary związków ołowiu. Polecam poczytać artykuły na temat szkodliwości ołowiu. Gęsi, ale też będące pod ochroną żurawie wyjadają mnóstwo ziaren pod zasiewach.
Przyrost żurawi jest w ciągu ostatnich 10 lat imponujący i będzie niedługo poważnym problemem — brak wrogów, które mogłyby je zaatakować i zjeść. Kormorany, to kolejny problem, o którym pisałem wyżej. To samo dotyczy srok, czy innych drapieżnych ptaków, które niszczą drobne practwo, typu wróbel, sikorka, polowanie, itp.
Podobnie jak nasi politycy kot chciał złapać za ogon dwie sroki.
Sadyzm — to już brak znajomości znaczenia słów, żeby Kolega zaznał sadyzmu w sroki, to by wiedział co to jest znęcanie się nad inną osobą. Myśliwi nie zabijają dla przyjemności, dla przyjemności spotykają się, polują razem, ale nie zabijają. Myślistwo, to wbrew temu, co myślą niektórzy ludzie — ochrona przyrody.
To myśliwi właśnie przyczynili się do ochrony wielu gatunków, zasiedlania rodzimych gatunków tam, gdzie wyginęły, pomocy zwierzynie w czasie trudnych warunków bytowych w postaci incydentalnego dokarmiania- również ptactwa, wzbogacania diety w niezbędne sole i minerały poprzez wykładanie soli z minerałami w lesie w specjalnych lizawkach.
Oczywiście nie kto inny, jak myśliwi likwidują wnyki kłusowników, nieraz ich łapią na gorącym uczynku. A trzeba pamiętać, że dla kłusownika nie ma okresów ochronnych, czy zwierząt łownych i nie łownych. A powodów polowania jest bardzo dużo, ale obcowanie z przyrodą, jej całoroczna obserwacja, czy spotkania towarzyskie, to stałe jego elementy.
Śmierć zwierzyny jest końcowym elementem polowania, a średnio na myśliwego przypada kilkanaście sztuk zwierzyny rocznie — nie jest to więc wielka liczba. O sadyźmie nie będę się rozpisywał, bo polowanie mamy Czy Ci ojcowie, matki, dziadkowie są sadystami? Kolejnym argumentem przeciwko było to, że nie jest możliwe selektywne polowanie.
Ustawa pozwalała polować tylko na jak drozdy i kosy, jednak jak wskazał sąd łapały się na nie inne ptaki. Ptak, jeżeli miał "szczęście", po przyklejeniu szybko był przejmowany przez myśliwego, ale często dochodziło o sytuacji, kiedy zwierzę umierało z głodu w męczarniach. Ptaki takie, próbując się wyrwać z pułapki, często przyklejały się nie tylko nóżkami, ale i dziobami i skrzydłami uszkadzając je.
Eric Camoin, prezes francuskiego Krajowego Stowarzyszenia Obrony Tradycyjnego Polowania na Drozdy Président de l'Association Nationale de Défense des Chasses Traditionnelles à la Grivecytowany przez The Guardian, uważa, że zakaz jest efektem "lobbingu ministra środowiska i wrogów polowań".